Po mało sekundach zapadla calkowita ciemnosc, a wkrotce potem nadeszla absolutna cisza nocy. Nawet psy ucichly w miastu. Ustanie więcej chwila godzin, zanim wzejdzie ksiezyc. Alvin nie przerywal pracy. Nie musial patrzec; wyczuwal sciany studni, gleby pod stopami... Tudzież nie bylo więc spojrzenie czerwonego czlowieka, dar odbierania piesni lasu. Korzystal z wlasnego daru, ktory pomagal mu znalezc droge w glab. Skoro natomiast przebil sie poprzez warstwe skaly, natrafil na rozmokly grunt. Gdyby Al byl kims innym, musialby przerwac czynności również poszukac pomocy, zeby wybrac mul. Natomiast dla Alvina sprawa okazala sie niska. Wzmocnil ziemie wokol scian wykopu, zeby wódka nie saczyla sie do srodka zbyt już. Odrzucil lopate oraz czerpakiem nabieral bloto. Nie potrzebowal nikogo do wyciagania go na pali. Machal tylko niezwykle także inne części mulu zbijaly sie w bryły oraz ladowaly rowniutko obok studni - jakby wyrzucal z dziury kroliki. Alvin byl tutaj człowiekiem, więc autentyczne. W bezpośredniej knajpie w posadzki czynil cuda. Powiedziales, ze nie dostane jesc ani pic, dopoki nie wykopie studni. Myslales, ze bede zebral o kubek wody, blagal, zeby sie masa polozyc spac. Nic spośród obecnego. Uzyskasz własna studnie ze scianami naprawdę wytrzymałymi, ze pracownicy beda spośród niej ciagnac wode jeszcze dlugo po ostatnim, jak twoj dwór również kuznia rozpadna sie w miał. Bylo toż naprawdę przerazajace oraz błyskawiczne jak dzieciece koszmary. Przez chwile Alvin stal w znajdzie znieruchomialy ze stresie, oraz woda saczyla sie z dolu oraz zmieniala w bloto gleby pod stopami. Geste bloto, glebokie na sto stop. Tonal w nim, a sciany studni takze tracily twardosc. Rzuca sie a usypia go. Utonie, zachlystujac sie mulem. Czul jego dumny, wilgotny kontakt na udach, w kroczu; zacisnal piesci, a mul przelewal sie miedzy palcami, niby aktualna nicosc w brzydkich snach...